środa, 19 września 2012

~ środa .

długo mnie tu nie było xd
w szkole jakoś dzisiaj wyjątkowo spoko było ;p
nie ma to jak Bartek wziął mnie na barana, 
a my wbijamy do klasy z kaszubskiego,
ja kopię nogą drzwi i niczym się nie przejmuję, 
a gdzieś 20 metrów od nas idzie nauczycielka :D
nasza szybka reakcja, BEZCENNA :>

dzisiaj z geografii 5 się dostało <wow>
jestem cała poszczypana,
Wojtek lepiej mi się na oczy nie pokazuj, bo zginiesz ;)
nic mi się nie chce, 
a jeszcze spotkanie do bierzmowania dzisiaj -.-
pamiętam ten czas jak wszyscy nie mogli się doczekać bierzmowania,
a to już jutro O.o
 _________________________________________________



Siedziała na ławce osamotniona w parku. Nic ją nie interesowało. Chciała tylko zapomnieć o tym, jak widziała ich razem. Łzy leciały jej same, bez opamiętania. Nienawidziła tej dziewczyny, bo to przez nią wylewała teraz tyle łez, to ona zrujnowała coś nad czym Roxie pracowała bardzo długo, chciała, żeby ten związek był idealny, żeby wszystko się układało. Jednak jedna chwila zniszczyła wszystko! Cały czas, gdy tylko zamknęła oczy widziała ich. Niby tak jej nienawidził, niby miał o niej złe zdanie, a gdy przyszło co do czego to siedział z nią otulony w parku - byli bardzo zagadani, a on cały czas się do niej uśmiechał. Chciała o nim ZAPOMNIEĆ, lecz nie mogła! ... W jednej chwili poczuła jakby on stał przy niej, czuła jego zapach. Wiedziała, że to nie może być prawda, przecież on już jej nie chciał ( tak sb wmawiała). Jednak po chwili poczuła bliskość, ciepło i usłyszała tylko:
- Przepraszam Roxie ... Nie bądź zła o nią. Przecież wiesz, że tylko cb kocham. Jeśli widziałaś nas w parku, to było tylko przytulenie, za podziękowanie, że znalazła mój telefon...
- Tą gadkę słyszałam już gdzieś ... - odpowiedziała.
- Roxie zrobię dla cb wszystko, jesteś moim skarbem. Nikt nie jest ważniejszy od cb. Jedno nie porozumienie miało zniszczyć to co budowaliśmy od takiego czasu ?! To jakbyśmy budowali ogromny zamek z piasku, a przyszłaby fala i zmyłaby piasek ... Ja nie poddawałbym się, zacząłbym budować go od nowa. Roxie, życie bez cb nie jest dla mnie ważne. Jesteś moim tlenem, Tb oddycham .
Odwróciła się, zobaczyła go, pomyślała, że nie są to durne wymówki . W pewnej chwili zobaczyła jak jedna maleńka łza spływa mu po policzku ... Bez wahania wstała i wtuliła się mu w ramiona. Patrząc sb w oczy dwoje płakali, ale ona wiedziała, że on mówił prawdę. Więc Matt w przeprosinach pocałował ją wiedząc, że nigdy więcej nie opuści jej i zawsze bd przy niej .


                                            Takie moje opowiadanie xd A na koniec :

takie samojebki xd



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz